Jesteś tutaj: O mnie

Inżynier Ochrony Środowiska. Każdy wolny czas poświęca górom, podczas pobytu w Nepalu stwierdził że, nie może żyć bez gór dlatego przeprowadził się tam na stałe.  Obecnie żyje w Kościelisku. Choroba nie pozwala mi na wspinanie, ale chodzę w Tatry Zachodniego co kiedyś wydawało się śmieszne teraz jest wyzwaniem. Poniżej moje dokonania:

- 10 lat wspinał się w Tatrach oraz Alpach
- organizował wyprawę na Khan Tengri 7010m (wejście stylem alpejskim na Pik Czapajewa 6120m)
- 2004 r. wspiął się na szczyt Urusvati 6130 m w Himalajach Indyjskich
- 2005 r. brał udział w wyprawie na dziewiczy T-2 6107m. w Himalajach Lahul.

- 2005 r. Podróżował samotnie po Nepalu (rejon Solu Khumbu) 
- 2006 uczestnik wyprawy Passu Sar Expedition w Karakorum zachodnie
- 2007 wspinał się na Kampire Dior 7168m w Karakorum
- 2009 podróżował po Indiach i Nepalu.

 

Na wyprawach porterzy nazywali mnie Pasha Khan. Było to dla mnie wielkie wyróżnienie. Kocham dalekie podróże i dzikie kraje, chciałbym zobaczyć jeszcze trochę ale choruje na nieuleczalną, śmiertelną chorobę ataksje móżdżkowo rdzeniową. W lutym 2009 roku udało mi się i pojechałem do Chin na terapię  i wszczepienie komórek macierzystych. Gdyby nie pomoc ludzi to pewnie bym już przesiadł się na wózek inwalidzki. Wszczepienie komórek macierzystych ogromnie mi pomogło, poprawił się mój balans, koordynacja, wymowa, te zabiegi spowolniły chorobę i teraz po prawie dwóch latach mogę stwierdzić że choroba postępuje znacznie wolniej, mimo to dużo ćwiczę a każdy dzień to walka, każdy dzień to myślenie o moim stanie. Każdy ma jakieś marzenia, a ja chce tylko żyć normalnie, to tak nie wiele a jednocześnie jest to nieosiągalne.

Moja opinia jest taka, SŁUCHAJ SIĘ LEKARZY BO TO MĄDRZY LUDZIE—ALE TYLKO WTEDY GDY MASZ KATAR CZY GRYPĘ—W INNYCH PRZYPADKACH LECZ SIĘ SAM!