Jesteś tutaj: Moje wyprawy

Tatry — przez pierwsze kilka lat wspinałem się w naszych kochanych górach, kilka razy dostałem w dupe, ale wspinaczka w Tatrach wychowuje, uczy pokory. Każdemu polecam Zamarłą., Mnicha—wspinaczka zimą to wyzwanie które otwiera brame do gór wysokich.

Khan Tengri 2001. — wspinaliśmy się tam we dwójkę — to trudna góra, a my kompletnie niedoświadczeni weszliśmy stylem alpejskim na tak zwane „Plecy Czapajewa”  około 6200m. To pierwsze spotkanie z prawdziwymi górami wysokimi.
 
Lahul 2004— to pierwsza wyprawa w Himalaje, weszliśmy na Urusvati 6130m. Najwspanialsze chwile o których nigdy nie zapomne, dziki i mało eksploatowany rejon Himalajów który dał nam wspaniałe doświadczenie w organizacji wyprawy  i w eksploracji.

Lahul 2005—wyprawa w ten sam rejon, ze starymi wyjadaczami— podejście kompletnie profesjonalne, wyprawa atakowała dziewiczy sześciotysięcznik T2. Niestety szczyt pozostał niezdobyty.

Nepal 2005—
to nie wyprawa a eksploracja, rejon pusty i niezdobyty, niestety nigdy nie udało się zorganizować tam wyprawy ze względu na ogromne koszty wspinania w Nepalu. To najbardziej komercyjne miejsce na świecie.

Passu Sar 7478m. Wspaniałe miejsce, dziki rejon Pakistanu, jedyne Polskie wyprawy które były w tych miejscach to wyprawy Kurczaba i Zawady. Sama dolina to najpiękniejszy rejon górski jaki znam, obok Shishpare i inne siedmiotysięczniki i jeden z największych lodowców na świecie, Batura.

Kampire Dior 7168m.— mało eksploatowany rejon Karakorum, ostatnia wyprawa tam była ponad trzydzieści lat temu, trudne podejścia, do bazy szliśmy trzy dni. Szczyt nie zdobyty z powodu chorób uczestników– obrzęki płuc, skręcenia, choroba wysokościowa. Mnie już dopadła ataksja i niestety musiałem odpuścić.

 
TERAZ CHORUJE NA ATAKSJĘ MÓŹDZKOWO RDZENIOWĄ, GÓRY WYSOKIE MOGĘ TYLKO OGLĄDAĆ NA ZDJĘCIACH I WSPOMINAĆ.